Razem 0 PLN
Koszyk
»

Miłośnicy żeliwa

Miłośnicy żeliwa smakują wspólną pasję

Tych, którzy kochają żeliwo, czy to naturalne, czy powlekane porcelanowymi emaliami, łączy bardzo dużo, niezależnie od tego, na jakim kontynencie mieszkają, w jakim klimacie, czy kraju przyszło im żyć. Nie dzieli ich język, nie dzielą przekonania, obrzędy, religia. Mają jedno wspólne – pałają wielką, szaloną, nieokiełznaną i nigdy nie gasnącą miłością do żeliwnych naczyń. Żeliwne garnki i patelnie marek Le Creuset, Staub, czy Skeppshult zmieniały i tworzyły historię kulinariów na przestrzeni ostatnich dekad. Trudno się więc dziwić, że można je spotkać, dosłownie, na całym świecie.

W krajach, w których kultura kulinariów stoi na wysokim poziomie, trudno znaleźć kuchnię, w której nie byłoby choćby jednego żeliwnego sprzętu – garnka, brytfanny, woka, czy patelni z żeliwa. Tam nie trzeba nikogo przekonywać o zjawiskowych umiejętnościach żeliwa. Tę wiedzę nabywa się, niejako, z mlekiem matki. Jest naturalna i oczywista.

W Polsce grupa miłośników żeliwa rośnie powoli, ale kiedy ktoś do niej dołączy, czuje przypływ nowej energii. I nie chodzi tu tylko o energię kulinarną, ale o specyficzną skłonność do zmieniania swojej codzienności. Bo żeliwo potrafi do takich zmian skłaniać. Zamiast sakramentalnego schaboszczaka z kapustą można przygotować ten sam kawałek mięsa na żeliwnej patelni grillowej, a kapustę udusić z przyprawami w żeliwnym garnku – dochodzi się wtedy do wniosku, że to, co znane, może smakować wiele, wiele lepiej, ciekawiej, bardziej odkrywczo. A ta myśl pociąga za sobą chęć zrewitalizowania całego życia. I tak właśnie działa żeliwo – krok po kroku zmienia, uczy odwagi, nowego spojrzenia na to, co się je i jak się je. A to, każdy przyzna, jeden z głównych elementów naszej egzystencji. 
 

Miłośników żeliwa fascynuje w nim nadzwyczajna wręcz uniwersalność i elastyczność w przygotowywaniu tysięcznych wariacji nawet znanych już potraw. Bo rzadko zdarza się, by w jednym garnku można było gotować, dusić, piec, zapiekać, a nawet smażyć. Można w nim upiec chleb, babkę. To się wielu w głowie nie mieści – ale taka natura żeliwa – łamie konwencje, ustalone, kulinarne schematy. Jest otwarte na eksperymenty i na nie też otwiera swojego właściciela. Trzeba liczyć się z tym, że kiedy kupi się żeliwny garnek, brytfannę, woka, płytę grillową, czy patelnię, coś się zmieni. Trudno jednoznacznie powiedzieć, jaka to będzie zmiana, ale na pewno na lepsze.

Krystian Wawrzyczek - specjalista sklepu www.zeliwnenaczynia.pl
Zdjęcia: Le Creuset, Staub

zeliwnenaczynia.pl - szwedzkie garnki, brytfanna żeliwna, patelnie le creuset